piątek, 7 listopada 2014

Rozdział 8 Life Story

Zdjęcie Izabell :

* Ariella's P.O.V. *

"Czekaj." Każdy oderwał się od uścisku i spojrzał na mnie zdezorientowany. "Czekaj, na co?'' Luke zapytał, unosząc brew. "Właśnie rozpadł się Haylor, i Isabelle." Zmarszczyłam brwi. Jak mogłam popsuć dwa stosunki w mniej niż dwadzieścia cztery godziny? Jak mogłam zerwać ten związek? " Ariella jak ci powiedział, że to nie ty. To ona zerwała" Niall powiedział poważnie. I przetarł czoło. "Dobrze więc, tylko Luke i Isabelle."

"Kto nazywa mojego najlepszego przyjaciela, który jest w zasadzie jest moją siostrą, dziwka nie jest moją dziewczyną." Luke splunął, mówiąc o słowach Isabelle, które zostały rzucone w moją stronę." Isabelle dzwoni do mnie, co chwilę." Spojrzałam na niego z pytającym spojrzeniem. "Cóż, po prostu wiedziałem, że nie mogę z nią gadać, a wiem że to ona dzwoni." Wzruszył ramionami. " Dowiedziałem się dzisiaj, choć tak wiem dlaczego złamałem ją."

"Luke wiem, że kochasz Izzy. Nie pozwól mi wejść między was" Westchnęłam, zamykając oczy na kilka sekund, a następnie otworzyłam je ponownie. " Nie wchodzisz między nasze rel-" Zrobił pauzę, aby kontynuować. " Poczekaj, czy może po prostu zadzwonić do Izzy?" Luke zapytał zszokowany.

Rozszerzyłam moje oczy. To szokujące dla niego, bo jego przyjaciele wiedzą tylko jak nazywa się Izzy. Nikt inny jej tak nie nazywał. Luke pomylił się teraz. Myślenie o tym, należy mu powiedzieć wszystko. " Eee, Tak." Wymamrotałam, patrząc w dół.

"Dlaczego jest tak źle, że zadzwoniła Izabelle?" Eleanor zapytała. ''Izzy brzmi jak normalny , każdy nick bedzie wiedział, że ona nazywa się Izzy. " Luke wyjaśnił w prostych słowach, patrząc na mnie podejrzliwie.

Po usłyszeniu tych słów, wszyscy spojrzeli na mnie. Cóż, oprócz Paige, ona już wie wszystko. " Dobrze powiem ci dlaczego. To długa historia." Westchnęłam, mój wzrok skupiłam na Luke'a. ''Mamy czas.'' Zmrużył oczy, patrząc na mnie. I wszyscy skinęli głowami.

"Mamusiu, jestem senna." Darcy jęknęła. I dzięki temu przekazałam uwagę na moją córkę. Zapomniałam, że była w pokoju. " Dlaczego tak łatwo się zmęczyłaś?" Uśmiechnęłam się, mierzwiąc włosy. Wzruszyła ramionami w malucha sposób. " Darcy choć do łóżka. Opowiem ci bajkę." Zaoferowała Paige. Skinęłam głową. Chciałabym uniknąć mówiąc to Darcy. Mogłam nie uniknąć, gdyby nie Paige zaoferowała zająć się Darcy. Nie chce jej mówić. " Dzięki" Uśmiechnęłam się do niej.

"Darcy, ciocia Paige położy cię do łóżka." Paige powiedziała, wystawiając rękę w kierunku mojej córeczki. "Okey." Krzyknęła Darcy, podekscytowana i złapała za rękę Paige. Uśmiechnęła się i wyszła z kuchni idąć na górę.

"Okej" Powiedział Luke. Westchnęłam. Nie chcę tego. Nie chcę nikomu opowiadać tej historii.
To jest prywatne życie, Isabelle . Jednak będę musiała. Luke powinien wiedzieć. On musi wiedzieć. Nie żadnego sposobu, na wyjście z tej sytuacji. Zmarszczył brwi. " Dobrze."

Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam opowiadać historię. "Isabelle i ja byliśmy przyjaciółmi od około pięciu lat. Poznaliśmy się w szkole i natychmiast staliśmy się przyjaciółmi. Najlepszymi przyjaciółmi byliśmy aż poszliśmy do szkoły." Zaczęłam . Rozejrzałam się. Wszyscy patrzyli na mnie i słuchali uważnie.

''Isabelle zawsze była przygnębiona. Nigdy nie powiedziała mi, ale mogę powiedzieć, że mieliśmy szczególną więź, jak siostry. Zresztą, zawsze jak zapytałam ją, dlaczego taka jest, ale ona nigdy mi nie powiedziała, zawsze mówiła że było w porządku, co było wielkim kłamstwem." Zatrzymałam się i spojrzałam na Luke'a. Pokiwał głową i powiedział aby mówić dalej.

"Na obiad jednego dnia w szkole, nie pokazała się. To było dziwne, bo ona zawsze przychodzi na obiad bez względy na to, co się stało." Otarłam dłonie na dżinsach, ponieważ zostały pokryte potem, a następnie odezwałam się. " Postanowiłam jej poszukać. Spojrzałam po klasach. Nie było jej. Poszłam do biblioteki. Nie było jej. Szukałam wszędzie, ale nie mogłam jej znaleźć. W końcu zdecydowałam sprawdzić toalety i zobaczyłam coś, co zawsze mnie boli."

"Co zobaczyłaś?" Louis zapytał, chcąc usłyszeć odpowiedź. Chciałam opowiedzieć tą historię w napięciu. " Chciała nam powiedzieć!" Luke syknął. "Sorry" Louis wymamrotał, i uniósł ręce w górę w geście poddania.
"Weszłam i usłyszałam płacz z jednej kabin łazienkowych. Wiedziałam że to Izzy. I błagałam żeby otworzyła drzwi, ale ona powiedziała abym sobie poszła. Ale nie poszłam. Spojrzałam na ścianę i zobaczyłam Isabelle z żyletką w ręku.” Wszyscy spojrzeli na mnie, zaskoczeni tym, co właśnie powiedziałam.

“C-coo? I-Isabele chciała sobie zaszkodzić?” Luke jąkał się nie wiedząc co powiedzieć. I skinął głową. Bolało mnie bardzo, kiedy się dowiedziałam. Izzy była moją najlepszą przyjaciółką, bolało mnie to gdy widziałam jej ból.” Jestem pewna że nie zrobiła tego ponownie, ale tak, że nikt nie zobaczył jej ran na nadgarstkach?” Uniosłam brew.

Luke nic nie powiedział , I kontynuowałam ciąg dalszy tej historii. „ Widząc, to nakazałam Izyy otworzyć drzwi, tak zrobiła, bo wiedziała, że nie może tego dłużej tego ukrywać. Oczyściłam rany i nakleiłam na nie plastry. Wzięłam ją do pustej Sali i powiedziałam jej, żeby mi powiedziała co się dzieje. Dałam jej jakieś pięć minut i powiedziała mi wszystko.

„Powiedziała mi wszystko ze szczegółami. Powiedziała, że jej mama zmarła na raka gdy zaczęła liceum. Jej ojciec i brat obwiniają ją o wszystko. A ona później zaczęła brać używki. Jej rodzony brat uciekł bo miał tego wszystkiego dosyć, zostawiając Izzy samą. Miał osiemnaście lat, co czyniło go dorosłą osobą, więc mógł odejść, lecz Izzy nie mogła bo miała piętnaście lat.” Westchnęłam. Dlaczego nie mógł jej wziąć?

„Kiedy powiedziała mi , nie mogłam uwierzyć, że nigdy o tym nie wiedziałam. Byłam jej najlepszą przyjaciółką i nie mogłam jej pomóc, kiedy ona miała ciężkie chwile.” Otarłam oczy, mając nadzieję że nie było w nich łez. Byłam jej najlepszą przyjaciółką i nie było mnie wtedy przy niej. Nie mogłam jej pomóc w ogóle.

„Była cała we łzach gdy skończyła mi opowiadać, Izzy płakała bardziej ode mnie. Pocieszałam ją i powiedziałam że cięcia na jej nadgarstkach nie rozwiąże problemów. Błagałam ją aby przestała ale ona mówiła że nie chce. Obiecałam jej że znajdę sposób aby jej pomóc, ale ona musi się przestać ciąć i zgodziła się. Szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia, jak jej pomóc, ale zrobię wszystko, aby nie zraniła się ani razu.”

„Obiecałam, że nikomu o tym nie powiem.” Obiecałam, bo to było jej życie osobiste, a ja nie mogłam tak po prostu powiedzieć. To było wszystko co powiedziała. Ja dotrzymałam słowa, aż do dzisiaj.

„Następnego dnia w szkole. Izabelle obwiniała mnie za to, że byłam jedną osobą która wiedziała o jej problemach. Obiecałam jej że tego nie zrobiłam, ale ona nie wierzyła mi. Nikt tego nie zrobił.” Przeczesałam ręką moje włosy.

„Miała wszystkich po swojej stronie, ze względu na jej historię. Izyy zaczęła zastraszać mnie, pozwalając aby jej historia stała się znana na całą szkołę. Dzwoniła do mnie wyzywała mnie od dziwek i innych, a następnie pytała co na to ja. Cała szkoła się dołączyła. Zrobiło mi się naprawdę źle. Bolało mnie, ale nigdy nie oskarżyłam jej ani razu. Moją pasją jest jej nienawidzenie, ale nigdy jej nie obwiniałam.” Westchnęłam.

„Tak wyglądało życie jak z Izabelle byliśmy kiedyś przyjaciółmi.” Skończyłam historię, i brałam kilka głębszych wdechów. Cholera, to było dawno.

„Wow.” Każdy mruknął. Jest to zaskakująca historia. Nigdy nie myślałam alby zobaczyć ją jeszcze raz. „To się z nią stało? Osoba która tak myśli?” Perrie zapytała. I skinęłam głową. „ Tak się stało po używkach. Wiem to. Dziewczyna jak Izzy nie zmieni się bez powodu.” Uśmiechnęłam się bezsensownie.

„Nigdy nie wiedziałem nic o tym” Luke spojrzał na mnie z niedowierzaniem. „ Tylko Paige i ja” Wzruszyłam ramionami w przepraszający sposób.” Dlaczego Izzy mi nie powiedziała?” Spytał mnie,cicho. „ Czy to byłoby łatwe dla dziewczyny, powiedzieć jej chłopakowi, że brała używki i się samookaleczała ?” Popatrzyłam na niego, unosząc brew. „Izabelle dużo przeszła.” Luke, mruknął.
„Nie masz pojęcia.”

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

No i jest 8 rozdział. Jest ktoś jeszcze chętny do tłumaczenia ? Jak tak to chętnie przyjmiemy. Tylko zostawcie e mail w komentarzu. Rozdział nie pojawiał się długo ze względu na to, że zaczęłam rehabilitacje i nie miałam czasu ale obiecuje poprawie się ! :D  Rozdział 9 pojawi się niebawem. Chciała bym podziękować jeszcze Paulinie, za ogromną pomoc w rozdziale. Klaudia

19 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Omg! Świetne! Tyle akcji! Dopiero znalazlam ten blog i juz jestem w nim zabujana czekam na next ~xoxo~

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam na NOWY spis fanfiction! Jeśli chcesz, żeby twój blog tam się znalazł pamiętaj o przeczytaniu regulaminu. Mam nadzieję, że wpadniesz! http://kraina-fanfiction.blogspot.com/

    Przepraszam za spam !

    OdpowiedzUsuń
  4. KOCHAM TE FF !!❤❤❤❤ czekam na nastęony ❤ a tak w ogóle to kiedy nowy ?!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy pojawi się następny rozdział ?❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba ten FF czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba ten FF ;) czekam z niecierpliwością na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na next :)


    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne FF. Niecierpliwie czekam na nexta ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na nexta;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy dodasz nowy rozdział !!??

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedy niwy rozdział ? :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Czemu nie dodajesz nowych rozdziałów ? :c

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie dobre opowiadanie a ciekawość zżera co jest dalej ;/
    Ściskam
    You Belong With Me

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawi Cię, co się stanie, gdy jeden czyn zaważy na życiu młodego człowieka? Jedno wydarzenie może zmienić wszystko na gorsze. Jeśli tak, koniecznie musisz odwiedzić Zastępcę (wystarczy kliknięcie na tytuł, żeby przenieść się na odpowiednią stronę). Jest to opowiadanie, w którym przeważają sceny przepełnione krwią, ale zdarzają się również inne wzloty. Nic tu nie jest tak, jak powinno być. Ludzie znikają, umierają lub odchodzą, ale zastępca zostaje do samego końca.
    Serdecznie zapraszam,
    dajmond

    OdpowiedzUsuń